jeż
Nad Bugiem na Facebooku Nad Bugiem na YouTube Nad Bugiem na NK

Ciekawe miejsca

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Malice to mała miejscowość mieszcząca się w województwie lubelskim, na terenie Nadbużańskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu. To ciche i spokojne miejsce, jednak pełne fascynujących atrakcji, rodem z minionych wieków.

Każdy z nas slyszał zapewne o starym dębie Bartku, niemalże najstarszym drzewie w Polsce rosnącym w Zagnańsku w województwie świętokrzyskim. Otóż we wspomnianych Malicach rośnie jego mniej znany kolega, równie okazały i prawie tak samo stary jak słynny Bartek - jest to dąb Św. Jana.

Dąb Św. Jana w Malicach

Dąb rośnie tuż przy drodze Malice-Wronowice, zaś pod nim stoi stara kapliczka postawiona ku chwale Św. Jana Nepomucena.

Jak głoszą stare kroniki kapliczka jeszcze do lat 30-tych XX wieku znajdowała się na łąkach niedaleko rzeczki Huczwy. Kaprysy pogody i częste rozlewiska jakie towarzyszyły sąsiadztwu Huczwy sprawiły, że kapliczka notorycznie była podtapiana, co przyczyniało się do jej szybkiego niszczenia.

Miejscowa ludność mając za cel ratowanie starej kapliczki, przeniosła ją pod bezpieczne skrzydła starego dębu.

Czytaj więcej: Wiekowy dąb w Malicach koło Werbkowic

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

wieza-widokowa-grodek2

Jadąc trasą wijącą się wzdłuż Bugu na wschodnich terenach naszego kraju, napotykamy pewne malownicze i wyjątkowe miejsce - Gródek. W tej małej wsi, słynącej z pobliskiego, eklektycznego pałacu Podhoreckich, powstaje nowa atrakcja turystyczna - dostojna kilkunastometrowa metrowa wieża widokowa, która połączy horyzonty Polski i Ukrainy. 

Dzięki 400 tys. PLN dotacji ze strony Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, turyści odwiedzający Gródek nad Bugiem będą mogli upajać swe zmysły zachwycającym widokiem z nowej, drewnianej wieży widokowej, z której rozpościerać się będzie panorama na: Szlak Nadbużański, Transgraniczną Trasę Turystyczną i ścieżkę historyczno-przyrodniczą „Królewski Kąt" tzw. perełkę regionu. 

Inwestycja powstanie w ramach projektu „Budowa małej infrastruktury zabezpieczającej Błonia Nadbużańskie na obszarze NATURA 2000”.

Nasza redakcja miała sposobność przyglądać się kolejnym etapom budowy tej inwestycji, a dziś gdy prace budowlane mają się ku końcowi, zapraszamy na mały reportaż przybliżający powstawanie tego pięknego i jakże dostojnego obiektu.

budowa-wiezy

Pierwszy raz na plac budowy zajrzeliśmy 02 czerwca 2011 roku. Wówczas to przygotowane do budowy wielkie bale drewniane, ścięte, okorowane i zabezpieczone farbą, wygrzewały się do słońca, przyglądając się ciężkiej pracy robotników drążących wykopy pod fundamenty planowanej konstrukcji.

1-wieza

3-wieza

Czytaj więcej: Wieża widokowa nad Bugiem w Gródku

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Jadąc pośród rozległych pól dawnych PGR - ów dotrzemy do zabudowań mieszkalnych, stanowiących osadę Białystok (dawny PGR) na lubelszczyźnie. Z pozoru jest to wieś jak każda inna, miejscami dziurawa droga, tu i ówdzie bawiące się dzieci. Ale charakteryzuje ten rejon niesamowita historia.

To w tych okolicach rozgrywały się dramatyczne sceny podczas II wojny światowej. Bandy UPA miały niedaleko stąd swoją siedzibę - pobliskie Liski. To tu toczyły się walki pomiędzy czyhającymi na życie Polaków Ukraińcami a często bezbronnymi polskimi cywilami - były to matki z dziećmi, starcy - mordowano wszystkich. Celem banderowców było "oczyszczenie krwi".

Przed wojną ludzie żyli w zgodzie, powstawały małżeństwa mieszane: polsko-ukraińskie. II wojna światowa i poglądy przywódców, którzy pragnęli "oczyszczenia ziarna od plew", wprowadziły zamęt i wieczną urazę do serc ludności polsko-ukraińskiej.

Syn pod wpływem niszczących poglądów przywódców UPA potrafił zamordować swoją matkę, bo była Polką. Nienawiść jaka zrodziła się podczas tych wydarzeń, na długo zagościła w sercach ludzi stawiając nieprzekraczalny mur zawiści, urazów i żalu...

Czytaj więcej: Białystok na lubelszczyźnie

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

cmentarz2

"Lubelszczyzna, jak cała wschodnia Polska, do czasów II wojny światowej była obszarem współżycia wielu narodowości m.in. Polaków, Ukraińców, Białorusinów, Żydów, Niemców, Cyganów, Tatarów. Byli oni wyznawcami współistniejących obok siebie wyznań: rzymskiego i greckiego katolicyzmu, prawosławia, judaizmu. Żyli tu także ewangelicy, muzułmanie, staroobrzędowcy...

Obraz ten zmieniły całkowicie tragiczne wydarzenia lat 1939-47: ludobójstwa, pogromy, masowe ucieczki i wysiedlenia. Eksterminacja ludności żydowskiej oraz dramatyczne koleje losu ludności ukraińskiej i polskiej doprowadziły do radykalnych zmian demograficznych. Wiele tysięcy mieszkańców regionu zginęło, wielu zmuszonych zostało do ucieczki lub wysiedlonych.

szkielet1

PO DAWNYCH MIESZKAŃCACH

POZOSTAŁY CMENTARZE,

DZIŚ PRZEWAŻNIE ZAPOMNIANE,

ZANIEDBANE I ZDEWASTOWANE.

Na Lubelszczyźnie, według ostrożnych szacunków, takich miejsc może być nawet około tysiąca. Liczbę tę uzupełniają groby żołnierzy wielu narodowości poległych podczas obu ostatnich wojen światowych.

W granicach województwa lubelskiego żyło przed 1939 rokiem ok. 300 tysięcy prawosławnych i grekokatolików, przeważnie o ukraińskiej świadomości narodowej. Po zakończeniu wojny zdecydowana większość z nich została wysiedlona. W latach 1944-46 z terenu całej Polski zostało przesiedlonych na teren Związku Radzieckiego przez NKWD i Armię Czerwoną 482 tysiące Ukraińców. Ukraińcy z Chełmszczyzny i Podlasia zamieszkali przeważnie na Wołyniu.

Kolejne 140 tysięcy osób zmuszono w 1947 r. do wyjazdu na Warmię i Mazury, Pomorze Zachodnie oraz Dolny Śląsk, w ramach tzw. Akcji „Wisła”, podjętej decyzją polskich władz komunistycznych. Z Lubelszczyzny deportowano wtedy ponad 14 tysięcy osób, głównie z powiatów hrubieszowskiego i tomaszowskiego, w większości na teren dawnych Prus Wschodnich.

W opuszczonych wioskach zamieszkali przybyli zza Bugu Polacy – repatrianci. Niektóre miejscowości opustoszały na stałe. Na obrzeżach wsi, w pobliżu cerkwi, a czasami głęboko w lesie pozostały coraz bardziej zaniedbane cmentarze. Kiedy zabrakło rodzin, które mogłyby opiekować się grobami, coraz bardziej zarastały one bujnymi krzewami i drzewami. Nagrobki niszczeją, czasami są dewastowane, rozkradane. Cmentarze dwóch wyznań często ze sobą sąsiadowały.

Po wysiedleniu ludności ukraińskiej część powierzchni zarosła krzewami i drzewami. Odwiedzający groby swoich bliskich katolicy często nie wiedzą, że za ścianą zarośli kryją się nagrobki. Wiele obecnych cmentarzy rzymskokatolickich było wcześniej użytkowanych przez grekokatolików i prawosławnych.

Czytaj więcej: Cmentarze pogranicza - pamięć porasta las

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

W części północno-wschodniej miejscowości Myców znajduje się cmentarz z piękną, secesyjną kaplicą grobową rodziny tutejszych dziedziców - Hulimków...

hulimki_kaplica

Fot. madziadem, 30 maj 2010 r., Kaplica cmentarna Hulimków, Myców. Przejdź do galerii.

W I połowie XIX wieku majątek Mycowa i wszelkie dobra ziemskie były własnością WIKTORA OBNISKIEGO. Był on działaczem Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarczego w latach 1846-48. Jego córka - CELINA OBNISKA poślubiła w 1870 roku ALEKSANDRA HULIMKĘ. Dobra Mycowa stały się posagiem dziedziczki, który wniosła w swój związek. W 1926 roku Aleksander Hulimka sprzedał Myców i pobliski Przemysłów. Nowym właścicielem tych ziem stał się JAN BILIŃSKI. Aż do II wojny światowej ziemie te należały do Bilińskiego.

bilinski

 Zdj. Grobowiec dziedzica Jana Bilińskiego na cmentarzu w Mycowie, nieopodal kaplicy cmentarnej Hulimków, fot. madziadem, 30 maj 2010 r. Przejdź do galerii.

Rdzenną ludność Mycowa i okolic stanowili Ukraińcy. Dopiero po ich wysiedleniu w latach 1945- 1947 na ziemiach tych pozostała wyłącznie ludność polska. Obniscy, a być może już wcześniejsi właściciele majątku Myców - Głogowscy, wznieśli tam pałac na początku XX wieku. Był to dwukondygnacyjny, klasycystyczny pałacyk z czterokolumnowym portykiem wgłębnym. Obok stała oficyna, połączona z pałacem dwunastokolumnową galerią.

Wokół budynków rosły stare drzewa: dęby, buki, srebrne topole oraz kasztanowce. Z tyłu znajdował się taras wsparty na szerokich arkadach. Z tego tarasu aż do niżej położonego parku wiodły schody, długie dwustronne. Park był utrzymany w stylu romantycznym, znajdowały się tam liczne alejki oraz staw o nieregularnym kształcie...

Dziś z pałacu już nic nie pozostało. O świetności tamtych czasów i bogactwie dziedziców świadczy już tylko kaplica cmentarna, która stała się grobowcem rodziny Hulimków. Kaplicę wzniesiono w 1900 roku. Zaprojektował ją Władysław Sadłowski.

Czytaj więcej: Kaplica cmentarna Hulimków w Mycowie

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

grob2

"Non omnis moriar" - nie wszystek umrę...

W Gołębiu (dawnym Hołubiu) znajduje się prawosławny cmentarz. Dawniej chowano tu zmarłych obrządku greckokatolickiego. Obecnie jest on już nieczynny ale zachowało się na nim wiele starych nagrobków.

Zgodnie z panującym zwyczajem pierwsze cmentarze grzebalne zakładane były w sąsiedztwie świątyń. W 1763 r. wydano we Francji przepisy sanitarne, które przykazywały zakładanie cmentarzy poza zabudową. Związane to było z rozprzestrzeniającymi się epidemiami, które trapiły i dziesiątkowały ludność.

Według sanitarnych przepisów również Gołębski cmentarz znajduje  się poza zabudową, po zachodniej stronie drogi z Dołhobyczowa do Krylowa, w południowej części wsi. W samym Gołębiu była cerkiew, zbudowana gdzieś w końcu XVII wieku i istniała ona aż do roku 1938. Wówczas akcja "rewindykacyjna" położyła kres funkcjonowaniu świątyni.

Cmentarz w Gołębiu zajmuje powierzchnię 0,46 hektara i założono go najprawdopodobniej w 2 poł. XIX w. jako grekokatolicki. Od roku 1875 zaczął być użytkowany przez ludność  o wyznaniu prawosławnym. Funkcjonował do końca II wojny światowej, do 1946 roku. Ostatni pochówek to prawdopodobnie mogiła z 1962r.

c3

Na zdjęciu jeden z grobów cmentarza pogranicza. "Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" -  to te słowa szeptane przez wiatr i drzewa, możemy usłyszeć spacerując po cmentarzu...(fot.madziadem)

W miarę uciekającego nieuchronnie czasu, cmentarze zapełniają się i są zastępowane kolejnymi. Po jednych ginie wszelki ślad, o innych możemy powiedzieć zaledwie, gdzie były zlokalizowane. 

Tak samo gołębski cmentarz został opuszczony, zapomniany. Gdy wysiedlono ludność ukraińską z tamtych rejonów, nie było już komu dbać o groby. Dziś są ludzie, którzy pamiętają, starają się przekazać przyszłym pokoleniom historie cmentarzy pogranicza...

Czytaj więcej: Cmentarz pogranicza w Gołębiu

Mobilny Logopeda Hrubieszów

Gospodarstwo Agroturystyczne POLANKA

Napisz artykuł

I Ty możesz współtworzyć ten portal! Przygotuj artykuł,
prześlij do nas, a my
umieścimy go na stronie.

Twórz portal razem z nami

I Ty możesz współtworzyć ten portal! Przygotuj artykuł, prześlij do nas, a my umieścimy go na stronie.

Dodaj swoją cegiełkę wiedzy o regionie! Zapraszamy do współpracy!

Kontakt

Zadaj pytanie administratorom:

  • jeżeli znalazłeś błąd na stronie
  • lub chcesz opublikować u nas swój artykuł o regionie
  • a może masz inne pytania lub problemy

Wszelkie prawa zastrzeżone, kopiowanie zabronione. © 2009-2010 www.nad-bugiem.com.